Jak się zdrowo ożywiać w czasie podróży

Jak się zdrowo ożywiać w czasie podróży

 

Czasami się łapałam na tym, że im dłużej podróżuje tym mniej się dbam o linię, bo śpiąc w hostelach często nie mam możliwości gotowania, a nawet jeśli to zwyczajnie mi się nie chce.  Dużo też się przemieszczam, więc na drogę brałam jadło maksymalnie kaloryczne, a minimalnie kosztowne. Takie rozwiązanie co prawda dobrze się sprawdza na górską wycieczkę, gdzie batonik z orzechami to nieocenione dobro, ale na codzień… Z czasem się poprawiłam, teraz spowrotem wróciłam na łono zdrowego żywienia.

 

Pij dużo wody

Woda, piękno i zdrowie zawsze idą w parze. Czasami w gonitwie między kolejnymi atrakcjami zapominamy jaka ona jest pożyteczna. Nie ma się co odwadniać, szczególnie jeśli słońce świeci mocno. 2-3 litry to optymalna ilość na codzień. Nie tylko utrzyma nasze funkcje życiowe na poziomie, ale wypłucze toksyny.

Pij soki z antyoksydantami

np. z granatu. Antyoksydanty to mniej  zmarszczek, antyoksydanty to mniej szansa na raka, i w końcu antyoksydanty to młody mózg i zdrowe oczy. Mało kto na wakacjach się nie opala. Chociaż chcemy wyglądać pięknie, to pamiętajmy, że nasze ciało wcale nie lubi słońca. Skóra wiotczeje, oczy protestują. Zadbajmy o nie zarzucając witaminek ze świeżych owoców i soków.

 

Alkohol i jak nie mieć kaca

Unikajmy dużych ilości alkoholu, a jeśli już sobie popijemy to na pamiętajmy, żeby uzupełnić elektrolity. Na wakacjach zapominamy często jak kaloryczne są koktajle. Biada tym co się odchudzają, a lubią procenty… Nie będę tu pisać nie pijta, bo jak pewnie wiecie prawie każdy kto dożywa setki i robią z nim wywiad, jako sekrecik podaje codziennego kielicha. Tak to niezbyt popularna teoria, że alkohol to też źródło zdrowia, byle nie pić na umór. Jeśli już dużo wypijemy to warto zarzucić coś białkowego, żeby nie mieć kaca, witaminka E i C też nie zaszkodzi, a na drugi dzień szklaneczka wody z elektrolitami potrafi zdziałać cuda.

Kiedy nie pić

Kiedy wybieramy się w wysokie góry, powyżej 3 tys m.n.p. i jesteśmy narażeni na chorobę wysokościową, to lepiej unikajmy alkoholu, bo może się od do tej choroby przyczynić. Nie dość, że jest mniej tlenu w powietrzu, to procenty wpływają depresyjnie na nasz układ oddechowy i powodują odwodnienie. Naraża nas to też na  groźne odmrożenia, nawet, jeśli temperatura oscyluje w okolicy 0.

Jedz świeże owoce, ale bez skórki. Jednak nie wszędzie.

O korzyściach jakie płyną z jedzenia owoców pewnie wiecie, jednak warto pamiętać, że w krajach o cieplejszym niż nasz klimacie trzeba obowiązkowo obierać skórkę. Wszelakie pasożyty mogą sobie siedzieć na takiej skórce i mycie nie wystarczy. szczególnie jeśli woda też pozostawia sporo do życzenia. Poza tym skórka to ostoja pestycydów i wszelakiej chemii.

Są też takie kraje, gdzie owoców lepiej nie tykać. Czasami słyszymy o katastrofach w fabrykach, gdzie szyje się dla popularnych sieciówek . Ale to nie jedyny problem Bangladeszu. Kraj trawi niesamowite zanieczyszczenie.  Moja kumpela z Dhaki opowiedziała mi o sytuacji, kiedy dziecko kupiło owoc na targu i po jego spożyciu zmarło. Nie ono jedno.

 

Wybieraj sałatki i grillowane potrawy zamiast smażeniny

Po wyprawie do Chin moja wątroba cierpiała długo. Bowiem jest to kraj gdzie króluje smażenina. W Tajlandii jest tylko trochę lepiej, bo po pierwsze mają dużo deserów, trochę sałatek i dobre zupy, ale smażenina też rządzi. Większość potraw przyrządza się w łoku hojnie polanymi olejem. Blee. Raz na czas nie zaszkodzi, ale raz, dwa dziennie przez miesiąc to można mieć dosyć. Dlatego wybierajmy poza szybkim ulicznym jedzeniem, też potrawy grilowane i zadbajmy, żeby na boku pojawiła się sałatka.

jak sie zdrowo odzywiac w podrozy

Dodaj komentarz

Close Menu

Hej!

Miło mi, że tu jesteś!

Jeżeli przydał Ci się post to polub stronę na Fejsie. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowymi artykułami.  Przyczyniasz się też do rozwoju bloga.  Jeżeli nie, to i tak mi miło, że wpadłeś.

Miłego dnia!